Zdrowy duch

Umysł początkującego – Zen od podstaw

Zen. To słowo zdarza nam się słyszeć coraz częściej. Czasami natkniemy się wtedy na zdjęcia pięknych i estetycznych ogrodów. Innym razem ktoś sugeruje nam, żeby ten Zen spróbować poszukać w sobie. I najlepiej byłoby go jeszcze znaleźć, bo tam napewno kryje się upragniony spokój. Czym jednak jest cała filozofia Zen? Co tak właściwie mamy na myśli, patrząc na harmonicznie ułożone kompozycje ogrodowe, albo po co w ogóle mielibyśmy szukać czegoś, co jest dla nas niezrozumiałe?

A żeby to wyjaśnić, zacznijmy od miejsca, z którego wywodzi się cała filozofia Zen. Przenosząc się w czasie do VI wieku w Chinach, znajdziemy jej początki pod nazwą chan. Tam rozwinęła się jako jedna ze szkół buddyzmu. Później powędrowała do wielu krajów wschodniej Azji, w tym do Japonii. I właśnie tutaj rozpowszechniła się pod nazwą jaką określamy dzisiaj te piękne ogrody, styl urządzania sypialni i duchową ścieżkę życia – dzięki Japończykom wymawiającym chiński symbol chan jako “Zen”.

W końcu Zen zawędrował także na zachód. Dzięki myślicielom takim jak Suzuki Daisetsu możemy go dzisiaj zgłębiać i przenosić do wielu dziedzin życia. Kładzie on nacisk na bycie w teraźniejszości i doświadczanie rzeczywistości takiej, jakiej jest – w pełni. Jeden z nauczycieli Zen, Shunryu Suzuki, powiedział:

“Trening umysłu Zen jest treningiem umysłu początkującego. “

I jest to bardzo ważna rzecz, jeżeli chcemy zrozumieć, czym jest Zen. Umysł początkującego jest otwarty na wiele możliwości, potrafić on zarówno wątpić, jak i akceptować. Dzięki temu pozwala widzieć rzeczy takimi, jakimi są, oraz krok po kroku zdać sobie sprawę z prawdziwej natury wszystkiego, co nas otacza.

W umyśle początkującego mamy wiele możliwości, na które również jest ciągle otwarty – w przeciwieństwie do umysłu eksperta, gdzie są one ograniczone poprzez narzucone już schematy. Dlatego bardzo ważne jest to, żeby utrzymać ten umysł początkującego zarówno podczas medytacji, jak i w codziennym życiu.

Japońskie słowo “początkujący” oznacza “serce pierwszej osoby”. Celem Zen jest utrzymanie umysłu w takim stanie. A najważniejszą rzeczą w praktyce jest zapamiętanie,że zdanie “Posiadam coś” w takim umyśle nie istnieje, a każde egocentryczne myślenie stwarza w nim granice. Jesteśmy prawdziwymi początkującymi, kiedy nie chcemy lub nie czujemy że coś osiągnęliśmy, co daje nam możliwość nauczania się czegoś po raz pierwszy. Nauczyciele Zen często podkreślają, jak ważne jest zaczynać wszystko ze swojego nieskończonego, otwartego serca. Właśnie w tej chwili możemy być naprawdę szczerzy wobec siebie, poczuć więź ze wszystkim co nas otacza, oraz ciągle praktykować.

Zrozumienie Zen, jak prawie każdej filozofii, może być początkowo trochę skomplikowane. Jednak dobrą wiadomością dla wszystkich jest to, że aby wprowadzić Zen do swojego życia, nie trzeba nawet mieć jego głębokiego zrozumienia. Czytając książki o tej tematyce, warto jest zatrzymać się przy każdej linijce tekstu ze swoim umysłem początkującego. Będąc nim przez cały czas, w końcu poznamy prawdziwy sekret Zen. To bardzo ważna i przydatna umiejętność, którą można nabyć podczas praktyki. W końcu tylko kiedy robimy wszystko z otwartym umysłem i ciekawością, jesteśmy naprawdę w stanie się czegoś nauczyć.

W naszym następnym wpisie o tematyce Zen chcielibyśmy wytłumaczyć praktykę zazen, która pozwala na powolne odkrywanie siebie, osiąganie pełnej świadomości, bycie w rzeczywistości i akceptowanie jej taką, jaka naprawdę jest. Jest to świetna praktyka dla wszystkich z nas, pozwalająca odzyskać kontrolę nad swoim myśleniem i dać odpocząć często niespokojnemu umysłowi.

Czy mieliście już kiedyś kontakt z Zen i praktyką zazen ? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzach, jak to na Was wpłynęło ! 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *